Sunday, March 6, 2011

Trochę o tworzeniu gier

Ostatnimi czasy miałem okazję poprzeglądać trochę produkcji na www.indiedb.com i zauważam pewną tendencje. Większość produkcji korzysta z UDK i nie mówię tutaj o jakichś większych produkcjach ale często nawet małe gry z niego korzystają. I co w tym złego pewnie się zapytacie, silnik z górnej półki za darmo (do niekomercyjnych zastosowań) więc czemu nie skorzystać.

No więc przytoczę tutaj bardzo fajny post na blogu http://www.magicalwasteland.com/ a mianowicie
http://www.magicalwasteland.com/mw/2007/6/17/why-not-just-use-unreal.html (Polecam przeczytać również komentarze). No ale do czego zmierzam post ten ma już blisko 4 lata a mentalność twórców gier ciągle się nie zmienia. Teraz do UDK ma dostęp każdy śmiertelnik i mam wrażenie, że duża część z tych śmiertelników uważa, że tworząc grę na tym silniku ich gra będzie lepsza, fajniejsza i uda im się ją na pewno zrobić.

Niestety rzeczywistość jest trochę inna ludzie którzy myślą, że silnik załatwi za nich tworzenie gry są w błędzie. Silnik to tylko narzędzie które można wykorzystać i stworzyć coś fajnego lub po prostu zmarnować jego potencjał. I tak się niestety dzieje najczęściej, że widzimy proste prezentacje na UDK które wykorzystują tylko w minimalny stopniu to co oferuje to narzędzie.


I przyznam szczerze, nowa prezentacja gry "Elpis Blender game" którą można zobaczyć powyżej wywarła na mnie dużo większe wrażenie niż większość produkcji indie które widziałem opartych na UDK. A oglądałem ich już trochę i nigdzie nie widziałem takiej różnorodności, tylu elementów rozgrywki. A jeśli ktoś powie mi, że jego gra na Unrealu wygląda lepiej (to z drobnymi wyjątkami) stwierdzę, że gdyby autor tej gry robił ją na udk to zapewne była by ona na poziomie którego nie powstydziło by się wiele profesjonalnych studiów developerskich. Bo ja sam nigdy bym się nie spodziewał, że w BGE można, aż tak wiele osiągnąć więc co dopiero jakby osoba taka pracowała na UDK.

2 comments:

  1. To nie unreal jest teraz zmorą, to Unity :). Poza tym wypraszam sobie używania słowa indie w tym kontekście -- indie nie potrzebują silników 3d żeby tworzyć gry! ( http://tigsource.com ) i zwykle bycie indie to kwesta mentalności :>.

    ReplyDelete
  2. W poście podkreśliłem to, że tendencje taką zauważyłem na www.indiedb.com. Co do silników to unreal, unity w Polsce esentiel i znajdzie się pewnie jeszcze wiele innych przykładów.

    No właśnie według mnie pojęcie indie bardzo się w ostatnich latach zmieniło. Kiedyś indie to była zwykle grupka ludzi którzy tworzyli gry po godzinach, często ludzie bez doświadczenia jakiegokolwiek w tej branży. Zajmowali się tworzeniem własnych silników bo na rynku żadnych nie było dostępnych itp. Aktualnie indie jest rozumiane jako zespół za którym nie stoi duży wydawca ani duża firma. Ale prawda jest taka, że często te osoby z takiego pisania żyją, często to doświadczeni gamedeveloperzy którzy wiedzą z czym to się je. A aby było jeszcze weselej mają dostęp do narzędzi z których korzystają profesjonalne firmy.

    A w całym poście tak naprawdę chodziło mi tylko o to, że mam wrażenie o ciągłym istnieniu przekonania (przytoczony wpis był z 2007), że te "profesjonalne" narzędzia sprawią, że gra powstanie i będzie fajna. I to nie tylko już ze strony graczy ale także wśród osób które te gry tworzą. A niestety gier na poziomie hawken'a (UDK) korzystających z tych "profesjonalnych" narzędzi da się na palcach policzyć.

    ReplyDelete